Pizza a karmienie piersią nie musi budzić obaw. Smakowity placek z dodatkami nie jest zakazany dla karmiących. Kobiety podczas laktacji powinny jednak uważać na gotową, mrożoną pizzę, jaką znaleźć można w niemal każdym większym sklepie. Tego typu produkty są zazwyczaj niskiej jakości, a ich spożycie nie przynosi organizmowi
Arbuz jest bardzo ważnym owocem w letniej diecie. Jest nie tylko słodki, ale przede wszystkim bardzo soczysty. Karmiąc piersią można jeść arbuza, a w upalne dni warto go także schłodzić by stworzył naturalny sorbet. Arbuz jest również niskokaloryczny, co sprzyja powrotowi do figury sprzed ciąży.
Kolejna rzecz, której nie powinno zabraknąć w diecie mamy karmiącej piersią to zboża. Wybieraj pieczywo z pełnego przemiału, graham, razowe. Świetnie sprawdzą się też grube kasze, jak pęczak czy gryczana. Dodatkowo dostarczą ci żelaza, które w tym okresie jest bardzo potrzebne, by wrócić do formy po porodzie.
Z uwagi na ryzyko wad układu nerwowego u płodu konieczna jest jego suplementacja w ciąży. Ponadto potrzebny jest do budowy krwinki czerwonej. Zapotrzebowanie na tą witaminę jest w okresie karmienia nawet większe niż w ciąży (sugeruje się 500 mcg/d). Zależnie od grupy ryzyka,w okresie karmienia zalecane są wartości 400-800mcg/d.
Picie kawy a karmienie piersią –- jakie są zalecenia? Kawa podczas karmienia piersią z reguły nie jest uznawana za produkt całkowicie niedozwolony oraz zupełnie niezalecany do spożycia. Przyjmuje się, że bezpieczna ilość kawy, którą można spożyć w ciągu dnia, wynosi ok. 1–2 filiżanki 3.
Krewetki a karmienie piersią. Krewetki można jeść w ciąży i podczas karmienia. Z pewnością dobrze jest jednak kupować je w pewnym, bezpiecznym miejscu - najlepiej od znanego dostawcy. Jeśli kupujemy je w sklepie, patrzmy jak wygląda, czy jest czysty, higieniczny, w jakich warunkach sprzedawca przechowuje swój towar.
Często zastanawiają się one, co można jeść, karmiąc piersią, a czego karmiąca piersią powinna unikać. Nurtuje je to szczególnie, jeśli jest to ich pierwsze dziecko. Na temat diety matki karmiącej powstało wiele mitów, więc ciężko odróżnić informacje rzetelne od tych, które nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdą.
YTgV. Zdrowe są nie tylko świeże pomidory, ale również wszelkie przetwory przygotowane z nich. Warto je jeść przez cały rok, choć najsmaczniejsze są te dojrzewające w sezonie. Pomidory sprowadził do Europy Krzysztof Kolumb w XVI wieku i od tego czasu, ze względu na swoje wszechstronne zastosowanie, zrobiły oszałamiającą karierę. Również w przemyśle spożywczym: keczup, przecier pomidorowy, passata, sok pomidorowy, pellatti. Warto pamiętać, że przetwory z pomidorów zawierają 2-3 razy więcej likopenu niż świeże pomidory. Co dobrego w pomidorach? Pomidory mają mnóstwo witaminy C – jeden spory owoc pokrywa nawet 50 proc. dziennego zapotrzebowania na tę witaminę. Zawierają sporo witaminy E i beta-karotenu, a także witaminy z grupy B (działają korzystnie na układ nerwowy) i witaminę K (wpływa na krzepliwość krwi). Pomidory zawierają też dużo składników mineralnych: potas, wapń, magnez, żelazo, a także mikroelementy: mangan, miedź czy kobalt. Największym bogactwem pomidorów jest jednak likopen – naturalny barwnik, dzięki niemu pomidory mają intensywnie czerwony kolor – który jest on niezwykle silnym antyutleniaczem. Dieta bogata w likopen zapobiega zawałom serca i rozwojowi miażdżycy, a nawet może zmniejszać ryzyko raka szyjki macicy i hamować proces zwyrodnienia plamki żółtej w oku. Świeże pomidory zawierają aż 93 proc. wody, więc są niskokaloryczne (ok. 15 kcal/100g). Zobacz też: 5 najlepszych pozycji do karmienia piersią Czy karmiąca mama może jeść pomidory? Tak, karmiąca mama może jeść pomidory, ale w rozsądnych ilościach. Pomidory mogą powodować alergię, a jeśli ją masz, powinnaś wykluczyć pomidory z diety. Alergia na pomidory może wchodzić w alergię krzyżową z alergią na pyłki brzozy, bylicy, traw i zbóż oraz orzeszki ziemne. Jeśli cierpisz na zgagę, także unikaj pomidorów. Wszystkie to ograniczenia wynikają jednak z troski o zdrowie karmiącej mamy, bo alergeny pomidora nie przedostają się do pokarmu, a tym samym do dziecka. Kiedy jest najlepszy sezon na pomidory? W Polsce sezon na pomidory trwa od lipca do października. Poza sezonem można kupić pomidory szklarniowe lub importowane. Zobacz też: Jak wybrać dobre pomidory? Jak jeść pomidory? Na surowo, jako dodatek do sałatek, kanapek, w zupie, w sosach. Nie należy łączyć pomidorów z ogórkami, np. w sałatkach, bo obecny w ogórkach enzym niszczy zawartą w pomidorach witaminę C. Popularne gatunki pomidorów: okrągłe – najpopularniejsze, mają dużo soku, najsmaczniejsze są te, które wyrosły na słońcu, szklarniowe mogą być nieco mdłe i mało aromatyczne. Dobre na surowo i po ugotowaniu oraz na przetwory. malinowe – największe z pomidorów, mają ścisły miąższ, sporo dużo soku, łagodny i słodki smak. Pyszne na surowo, ale dobre też na przetwory. koktajlowe – najmniejsze z pomidorów, miewają kolor czerwony, pomarańczowy lub żółty. Najczęściej używane do dekoracji. podłużne (bycze serca) – mają podłużny kształt i twardy miąższ, są niezbyt soczyste, mają mało pestek, smakowo są zbliżone do malinowych, ale mają mniej aromatu. Dobre na sałatki i przetwory. karłowate – zwykle sprzedawane są w gronach na gałązkach, mają intensywny smak i dużo soku.
Czy powinnaś przyjmować preparaty wielowitaminowe w czasie karmienia piersią? Czy może wystarczy tylko kilka składników? Jak powinna wyglądać suplementacja w czasie karmienia piersią według zaleceń? W czasie laktacji zmienia się regulacja hormonalna organizmu matki, metabolizm jest nieco inny niż poza tym czasem, a nasze ciało nastawia się przede wszystkim na produkcję mleka. To fizjologiczne zjawisko, jesteśmy do tego stworzone, ale jednak żywienie w czasie karmienia wymaga pewnej uwagi. Bo chociaż na skład mleka nie ma dużego wpływu to jest niezbędne do zadbania o potrzeby swojego organizmu. I tak, potrzebna jest określona suplementacja w czasie karmienia piersią! Jak zmienia się zapotrzebowanie na składniki odżywcze w czasie karmienia piersią? Produkcja mleka wymaga zwiększonej podaży kalorii więc Twój apetyt prawdopodobnie się zależności od Twojej aktywności fizycznej, wieku, wzrostu i masy ciała oraz od tego jak duże zapasy tkanki tłuszczowej masz po ciąży Twoje zapotrzebowanie kaloryczne wzrośnie od około 200 do 500-600 kcal dziennie. Zapotrzebowanie na większość składników wzrasta proporcjonalnie do zwiększonego zapotrzebowania kalorycznego. Jeśli będziesz jeść więcej (zakładając że Twoja dieta jest w miarę zdrowa i jesz produkty z różnych grup) dostarczysz sobie też większości składników odżywczych. Tak działa to w przypadku tłuszczy i węglowodanów i wielu mikroskładników np witamin: C, A, E, witamin z grupy B. Nie zmienia się (w stosunku do stanu przed ciążą) zapotrzebowanie na magnez, wapń, fluor i fosfor. O tym jak poprawić jakość swojej diety możesz przeczytać we wpisie o superfoodsach w diecie mamy Składniki na które trzeba szczególnie zwrócić uwagę w czasie karmienia piersią Potrzebujesz więcej białka W przeliczeniu na 1 kg masy ciała będzie to 1,2-1,45 g/ tyle co sportowcy budujący tkankę mięśniową! Różnica jest taka, że budujesz tkankę która karmi Twoje dziecko. Powinnaś więc jeść codziennie kilka porcji produktów białkowych np. nasiona roślin strączkowych, ryby, mięso, jaja, kiełki, nabiał, orzechy i pestki, kasze i płatki zbożowe naturalne, pełnoziarniste pieczywo itd. Potrzebujesz więcej DHA, witaminy D, jodu i kwasu foliwoego Zapotrzebowanie na te składniki wzrasta w czasie laktacji i to pierwszy powód żeby zadbać o ich spożywanie we właściwych ilościach. Na dodatek są to składniki, na których poziom w mleku wpływa to ile ich sobie dostarczasz. A więc większe spożycie witaminy D, DHA i jodu powoduje zwiększone poziomy tych składników w Twoim mleku. Na kolejny dodatek, są to składniki, których w naszej diecie często jest za mało. Zalecana suplementacja w czasie karmienia piersią Suplementacja witaminy D jest wskazana właściwie dla całej populacji. Jeżeli nie karmisz piersią i nie jesteś w ciąży to powinnaś przyjmować od 800 do 2000 IU dziennie. W czasie karmienia piersią zalecane jest 1500-2000 IU. Jod jest ważnym składnikiem, niezbędnym do pracy tarczycy. Z jego udziałem powstają hormony tarczycowe a niedobory mogą prowadzić do niewydolności tego narządu. Co z tego wynika? Tarczyca reguluje naszą przemianę materii, bierze udział w termoregulacji. Jeżeli nie działa prawidłowo to cierpi właściwie cały organizm. Na dodatek hormony tarczycy mają swój udział również w procesie przygotowania nabłonka pęcherzyków mlecznych do produkcji pokarmu. Kwas foliowy - wiesz, że wpływa na prawidłowe wzrastanie płodu i rozwój układu nerwowego. W czasie ciąży zapotrzebowanie na ten składnik wzrasta, ale musisz wiedzieć, że również w czasie laktacji powinnaś dostarczać go sobie więcej. Według zaleceń kobiety karmiące piersią powinny przyjmować nadal 0,6 – 0,8 mg/dobę (jeśli nie mają dodatkowych czynników ryzyka). U kobiet z dodatnim wywiadem NTD (wady cewy nerwowej) zalecane jest suplementowanie 4mg/dobę co najmniej 4 tyg. Przed planowaną koncepcją i pierwsze 12 tyg. ciąży, a następnie dawka U kobiet z grupy ryzyka niedoboru folianów i wad cewy nerwowej zalecane jest 0,8 mg/dobę co najmniej 3 tyg. przed planowaną koncepcją, w ciąży i w czasie laktacji. W grupie ryzyka, według wytycznych są kobiety: chorujące na cukrzycę typu I i II,stosujące w ciąży lub przed ciążą leki: przeciwpadaczkowe, metotreksat, cholestyramine, metforminę, sulfadiazynę,stosujące używki,z niewydolnością nerek lub wątroby,mające BMI > 30 kg/m2,po operacjach bariatrycznych i mające choroby układu pokarmowego skutkujące zaburzeniami wchłaniania np. Leśniowskiego-Crohna, celiakię. DHA - to ważny składnik wpływający na rozwój układu nerwowego, mózgu, wzroku dziecka i wpływający na funkcjonowanie układu odpornościowego (a właściwie każdej komórki w naszym organizmie, bo jest składnikiem błon komórkowych). W czasie karmienia piersią zalecana jest suplementacja w dawce 200-600 mg DHA dziennie (większe dawki, jeśli rzadko jadasz ryby, rzadziej niż 1-2 razy w tygodniu). Suplementacja w czasie karmienia piersią - inne składniki? żelazo? Zapotrzebowanie na żelazo spada ze względu na brak miesiączki w czasie karmienia piersią. Jeśli miesiączkujesz, miałaś niedobory żelaza w ciąży lub dużą utratę krwi w okresie okołoporodowym to żelazo będzie Ci prawdopodobnie potrzebne jednak w większych ilościach. Jego suplementację powinien zalecić lekarz. wapń? PTGHiŻD w swoich zaleceniach z 2016 roku zaleca suplementację wapnia w przypadku diety bez białek mleka krowiego (1000-1300mg dziennie). Wynika to z faktu, że w tradycyjnej polskiej diecie to mleko i jego przetwory są głównym źródłem wapnia. Jednak wiadomo, że dieta be mleka krowiego i jego przetworów może być pełnowartościowa i dostarczać właściwej dawki wapnia. Jeśli więc unikasz mleka krowiego to poszukaj innych źródeł wapnia np.: mleka roślinne fortyfikowane, nasiona roślin strączkowych (szczególnie ciecierzyca i soja, ale też fasola i zielony groszek), sezam i tahini, karob, nasiona słonecznika, orzechy ziemne, suszone morele, mak. Suplementację w tej sytuacji dobrze ustalić z dietetykiem i lekarzem. Zobacz więcej o diecie eliminacyjnej - praktyczne wskazówki. Preparaty wieloskładnikowe? Jeśli Twoja dieta jest różnorodna i nie chodzisz ciągle głodna, to nie musisz przyjmować żadnych preparatów wieloskładnikowych. Większość zapotrzebowania na witaminy i składniki mineralne możesz pokryć odżywiając się na co dzień różnorodnie i jedząc regularne posiłki. Większe zapotrzebowanie energetyczne powoduje też, że możesz przyjmować większą ilość potrzebnych składników. Tu możesz posłuchać o tym jak komponować jadłospis swój i dziecka. Tak naprawdę jest tylko kilka składników, które zaleca się suplementować w czasie laktacji wszystkim matkom. A więc? Jak powinna wyglądać suplementacja w czasie karmienia piersią? Zobacz więcej informacji o diecie w czasie karmienia piersią Zobacz szkolenie Żywienie kobiet w ciąży i karmiących piersią, które powstało we współpracy z Warsztatem Nauki Zobacz cykl nagrań #kwadranszjackowska w cyklu #majdlamamy - wszystko o odżywianiu w czasie ciąży i karmienia piersią w wersji dla rodziców i przyszłych rodziców. Masz pytanie o suplementację w czasie karmienia piersią? Zostaw komentarz! Ten wpis się przyda? Udostępnij go na Facebooku lub Instagramie <3 Dziękuję! literatura: Szajewska H., Horvath A., Rybak A., Socha P., Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Medyczne/Pediatria 2016; 13: s. 9-24Nehring-Gugulska, Żukowska-Rubik, Pietkiewicz (red) Karmienie piersią w teorii i praktyce. Medycyna Praktyczna, Kraków 2012Allen (2012) Maternal nutrient metabolism and requirements In pregnancy and lactation. W: Present knowledge in Nutrition edited by: Erdman Macdonald Zeisel Lowe N., Crossland N., Berti C., Cetin I., Hermonso M., Koletzko B., Dykes F.: Nutritional requirements during lactation. Towards European alignment of reference values: the EURRECA network. Maternal and Child Nutrition, 2010, 6 (suppl. 2), s. 39-54Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w zakresie stosowania witamin i mikroelementów u kobiet planujących ciążę, ciężarnych i karmiących. Ginekol Pol. 2014, 85, 395-399Jarosz (red) 2012: Normy żywienia dla populacji polskiej. IŻŻWHO Infant and young child feeding Model Chapter for textbooks for medical students and allied health professionals KLIKRekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników dotyczące suplementacji u kobiet ciężarnych, 2020
fretka5 14 października 2012, 20:01 dziewczyny powiedzcie mi co wolno jeść, a czego unikać przy karmieniu maleństwa piersią????wiem ze jest duzo stron z opisami diet matek karmiących, tylko na kazdej stronie pisza co innego, np: w jednej ze wolno jesć warzywa, owoce i pić soki a na innej ze to zabronione. i jak tu być mądrym? dlatego postanowiłam zapytać Was , bo ten kto karmił, bądz karmi wie najlepiej, z góry dziękuje za pomoc!ps. wiem że kardego malca może uczulać co innego i iinna jest dieta każdej matki, ale chce zaczerpnąć waszej wiedzy i Dołączył: 2012-08-19 Miasto: Bełchatów Liczba postów: 247 14 października 2012, 20:05 Ja podczas karmienia żyłam na biszkoptach, niegazowanej wodzie i pulpetach drobiowych z odrobina koncentratu pomidorowego. Dołączył: 2009-02-22 Miasto: Falklandy Liczba postów: 2625 14 października 2012, 21:00 Ja podczas karmienia żyłam na biszkoptach, niegazowanej wodzie i pulpetach drobiowych z odrobina koncentratu jakieś!! Rób tak jak pisze Agaszek. Dołączył: 2012-06-30 Miasto: Londyn Liczba postów: 628 15 października 2012, 01:13 Agaszek ma rację - obecnie zaleca się jeść NORMALNIE acz zdrowo (w porywach unikając produktów typowo wzdymających) i obserwować reakcje malucha - info ze szkoły rodzenia rodzenia (sprawdzone w praktyce :)) Dołączył: 2010-05-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 1645 15 października 2012, 07:40 Porady mojej położnejŚniadania/Kolacje: Nabiał należy ograniczać - można jeść 1 produkt nabiałowy dziennie: zupa mleczna, 1 szklanka mleka, serek wiejski, jogurt, gruby plaster żółtego sera,Zrezygnować z ryb wędzonych,Miód raz na jakiś czas, na kanapce,Pieczywo pełnoziarniste, razowe,2 jajka/tydzieńwędliny drobiowe chude Obiady: Kasze, makaron, ziemniaki, ryżKurczakIndyk, nawet lepszy niż kurczak,królikSzynka pieczona w rękawie na ciepło lub na zimnoGołąbki z kapusty pekińskiej i mięsa mielonego drobiowegoBigos z kapusty pekińskiej,Sos można stosować tylko biały,Rosół - 1 marchew, 1 pietruszka, kawałek selera i pora,Krupnik,Ryżowa,Barszcz dopiero po 1 miesiącu,Zupy kwaśne, wzdymające - nie jemy,Wszystko gotowane na parze lub pieczone w rękawie,Przyprawy: sól, pieprz, kminek Podwieczorek: Ciasta biszkoptowe z galaretką,Szarlotka - po 3 tygodniach, Warzywa i owoce: Owoce krajowe - odpadają cytrusy,Banan,Pomidor na kanapce, ale nie za dużoKapusta pekińska, można ją bezpiecznie używać,Marchewka gotowana w całości,Buraczki - po 3 tygodniach,Szpinak - po 4 tygodniach,Brokuł - po miesiącu, Napoje: Kompot - 1 litr kompotu z 1 jabłka,3 litry wody niegazowanej dziennie Edytowany przez ivi1985 15 października 2012, 07:40 Dołączył: 2012-06-30 Miasto: Londyn Liczba postów: 628 15 października 2012, 09:46 Dla mnie powyższe zalecenia są jakieś przedpotopowe i dość idiotyczne (i jeszcze w kółko ta kapusta pekińska;)). Buraczki, szpinak i brokuły po paru tygodniach? To ciekawe, że w szpitalu położniczym podawali je świeżo upieczonym matkom na obiad i jakoś było OK. Jesli w rodzinie nie ma predyspozycji do alergii, to należy odżywiać się w miarę normalnie. Edytowany przez JaneMargolis 15 października 2012, 09:48 szprotkab Dołączył: 2012-02-24 Miasto: Liczba postów: 5846 15 października 2012, 10:05 Matko, kto pije 4 litry dziennie??? Dołączył: 2010-05-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 1645 15 października 2012, 10:39 Przecież nikomu nie każę tych zaleceń stosować, koleżanka prosiła o radę. Większość warzyw nie jest wskazana od razu ponieważ układ pokarmowy dziecka nie jest przystosowany do takich chodzi o kapustę pekińską to położna po prostu zapewniała, że nie każda kapusta jest zakazana podczas karmienia piersią. Przecież nikt nie mówi, że trzeba 4 litry napojów wypić - szprotkab, czy ty zrozumiałaś, że całe menu jest podane na jeden dzień? Dołączył: 2012-07-21 Miasto: Liczba postów: 1141 15 października 2012, 11:27 Myślę że ivi juz podała co można jeść. Dużo,bardzo dużo wody pić ale nie gazowanej bo tu nie chodzi tylko o alergie ale i miesiącu ja jadłam wszystko ale z umiarem a bigosu zawsze się bałam :P
Jeśli nie możemy się doczekać momentu, aż będziemy znowu szczupłe, powinnyśmy sobie przypomnieć, że przybranie na wadze zajęło nam dziewięć miesięcy. Jeśli będziemy się spieszyć z błyskawicznym schudnięciem, możemy zaszkodzić nie tylko sobie, ale i dziecku, które karmimy piersią. Zatem nie wchodzi w grę żadna drastyczna dieta. Przecież Francuzki… O Francuzkach pisałam niedawno (Przeczytaj: Powrót do figury sprzed ciąży w trzy miesiące, czyli jak to robią Francuzki). Tak, wracają do wagi sprzed porodu w trzy miesiące, ale jednak nie są najlepszym przykładem. Mają, oczywiście, dobre nawyki żywieniowe, jednak często się głodzą całą ciążę w myśl zasady, że mogą przybrać na wadze tylko kilogram miesięcznie i tylko 10 kg przez całą ciążę. Ponadto należy pamiętać, że Francuzki rzadko kiedy karmią piersią, najczęściej tylko kilka dni, maksymalnie trzy miesiące. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka Dobry czas na powrót do wagi sprzed ciąży Po trzech miesiącach od porodu nadchodzi czas, kiedy powoli możemy zacząć gubić nabyte w ciąży kilogramy. Ale spokojnie, nie wszystko od razu. Jeśli przerwiemy karmienie piersią, to możemy chudnąć, jak tylko chcemy. Lecz najlepiej nadal karmić, bo po trzech miesiącach waga powinna sama zacząć powoli spadać, a im więcej karmimy, tym więcej chudniemy. To bez wątpienia jest dobre dla naszych pociech, a także dla nas samych, bo nie ma nic wspanialszego niż cieszenie się widokiem wtulonego w nas malucha. Trudny początek Prolaktyna, hormon uwalniany podczas karmienia, stymuluje produkcję mleka, ale odpowiada również za uczucie głodu. Z tego powodu wzmożony apetyt podczas karmienia piersią jest jak najbardziej naturalnym zjawiskiem. Kiedy jesteśmy głodne, możemy jednak wybierać niewłaściwe pokarmy, które zamiast spadkiem wagi zaowocują dodatkowymi kilogramami. Im dłużej karmimy piersią, tym więcej stracimy na wadze. Może się zdarzyć, że z powodu wzmożonego apetytu nasza waga w pierwszych tygodniach karmienia piersią wzrośnie, ale im dłużej będziemy karmić, tym więcej schudniemy. Jak karmienie wspomaga odchudzanie Mleko matki jest najlepszym pokarmem dla dziecka, bo zawiera niezbędne niemowlęciu przeciwciała. Tłuszcz, który odkłada się na naszych biodrach i udach podczas ciąży, po porodzie jest zużywany do produkcji piersią, możemy spalić do 700 kcal piersią pozwala macicy na powrót do jej pierwotnego stanu w wyniku działania hormonów uwalnianych podczas laktacji. Na początku karmienia możemy poczuć specyficzne zasysanie w brzuchu. Warto jeszcze przeczytać: Zasady odchudzania podczas karmienia Pamiętajmy, że każda z nas jest inna i nie możemy oczekiwać takich samych rezultatów w tym samym czasie. Wszelkie rozważania dotyczące odchudzania i diety powinnyśmy zawsze konsultować z lekarzem. W okresie karmienia piersią nie wolno przyjmować żadnych tabletek odchudzających ani stosować diet eliminacyjnych, typu dieta bez węglowodanów. Jemy zdrowe, mało przetworzone rzeczy, eliminujemy z diety niepotrzebny cukier i nadmiar regularne godziny posiłków. Po trzech miesiącach znamy już doskonale rytm naszego dziecka, wiemy, kiedy je i śpi. Na początku prawdopodobnie nie miałyśmy wcale czasu na jedzenie. Nie ma nic lepszego niż regularne godziny posiłków i teraz właśnie jest najlepszy czas, żeby zacząć jeść regularnie. Same wiemy najlepiej, jakie godziny będą dla nas najlepsze. Warto zachować 3-4-godzinne odstępy pomiędzy posiłkami i jeść ok. 5-6 razy dziennie. Bez podjadania!Jeśli między posiłkami również poczujemy głód – jemy. To może oznaczać, że nasz organizm potrzebuje więcej energii. Tylko nie pochłaniajmy byle czego, ponieważ niewłaściwe odżywianie może sprawić, że jeszcze bardziej przytyjemy. Eliminujemy słodycze i wszelkie niezdrowe tylko się da, karmimy wyłącznie piersią. To pozwoli nam na utratę wagi. Badania dowodzą, że kobiety karmiące swoje dzieci dłużej niż pół roku statystycznie więcej mleko składa się w 50% z wody, która dodatkowo przyspiesza metabolizm, dlatego pijemy minimum 8 szklanek wody trochę ograniczyć ilość spożywanych węglowodanów, a głównie pszenicy. Wybieramy np. mąkę żytnią lub żytnią razową, jaglaną, ryżową, kukurydzianą. Nie wolno jednak całkowicie zrezygnować z węglowodanów, bo to może prowadzić do niebezpiecznej w skutkach ilość kalorii, jaką możemy spożywać dziennie (ale dopiero po upływie trzech miesięcy po porodzie!), to 1500-1800 kcal. Nie wolno jeść mniej, bo może to drastycznie zmniejszyć ilość produkowanego powinnyśmy chudnąć zbyt szybko. Szybka utrata wagi może również zahamować dużo warzyw i owoców, oczywiście, z naciskiem na te pokarmy, które pozwolą nam spalić więcej tłuszczu i jednocześnie sprawią, że nasze ciało będzie zdrowe. Zwiększamy ilość spożywanego błonnika (pieczywo gruboziarniste, razowe, warzywa), białek i kwasów tłuszczowych omega-3 (są w tłustych rybach morskich).Nie jemy słodyczy nie tylko dlatego, że to puste kalorie, ale też ze względu na zawarte w nich konserwanty. Pamiętajmy, że podczas karmienia piersią nasze dziecko jest tym, co to tylko możliwe, uprawiamy sport. Na karmienie zużywamy dziennie 500-700 kcal. Ruszając się, spalimy ich jeszcze w końcu zmniejszy się nasz apetyt (po ok. trzech miesiącach), najwyższy czas, by przystopować z ilością spożywanych ale też bardzo istotna rada: przybieraj w ciąży na wadze w granicach normy. Niestety to, ile kilogramów nam przybędzie, ma kolosalne znaczenie. O wiele łatwiej zrzucić zbędne kilogramy, jeśli przybrałyśmy w normie. Pamiętajmy, że nasze ciało powiększało się powoli przez dziewięć miesięcy, dlatego równie stopniowo musimy powinnyśmy tracić na wadze. Badania naukowe potwierdzają związek długiego karmienia piersią z utratą wagi. Wiele z nich wykazało, że sześć miesięcy wystarczało na powrót do wagi sprzed ciąży. Także jeśli tylko możemy karmić piersią, róbmy to i nie rezygnujmy z tego zbyt szybko. Uwaga! Reklama do czytania Niegrzeczne książeczki Czy dzieci na pewno są niegrzeczne? Seria książek dla dzieci 2-5 roku życia i rodziców o tym, że w każdym zachowaniu dziecka jest ważna jego potrzeba. Bibliografia Baker, M. Gamborg, Heitmann, L. Lissner, T. IA Sørensen, Rasmussen, Breastfeeding reduces postpartum weight retention, 2008, American Society for Clinical Nutrition, Dewey, Heinig, Nommsen, Maternal weight-loss patterns during prolonged lactation, 1993, The American Society for Clinical Nutrition, Inc breastfeeding answer book, 2012, La Leche League International Wolk, Weight Loss while Breastfeeding, 1997, St. Peters, Missouri, USA, La Leche League International, to loose weight while breastfeeding,
Autor zdjęcia/źródło: grill dla mamy karmiącej @ Zaprojektowane przez Freepik Jesteś mamą karmiącą i nie wyobrażasz sobie majówki bez dań z grilla? Nie załamuj się. Wcale nie musisz rezygnować ze smakołyków i czuć się wykluczona podczas spotkania z przyjaciółmi. Grill dla mamy karmiącej to możliwość skosztowania zdrowych i smacznych dań na świeżym powietrzu. I zainspirowania tatusiów do rezygnacji z ciężkostrawnych potraw na rzecz ”lżejszych” składników. Gdy wreszcie nadeszły słoneczne i ciepłe dni z ulgą odetchnęliśmy po zimie. Choć ta w tym roku nie była sroga, to jednak większość z Nas jest spragniona świeżego powietrza. Zwłaszcza, że długi majowy weekend zbliża się wielkimi krokami. Weekend podczas którego wielu z Nas uroczyście rozpoczyna sezon grillowy. Także ty droga mamo, nawet jeżeli karmisz swojego maluszka piersią, wcale nie musisz unikać potraw z rusztu. Wystarczy, że zadbasz o to, by były zdrowe. Grill dla mamy karmiącej to więc wyzwanie a nie kara! Coś konkretnego Droga mamo, wcale nie musisz rezygnować z grillowanego mięsa. I Tobie i dziecku potrzebne są składniki odżywcze w nim zawarte. Grill dla mamy karmiącej nie musi oznaczać rezygnacji ze wszystkiego co wyląduje na ruszcie. Zamiast karkówki czy kiełbasy postaw jednak na produkty zawierające pełnowartościowe białko. Wybierz delikatną pierś z kurczaka, indyka czy cielęcinę. Lekko przyprawione i zgrillowane na aluminiowej tacce z pewnością nie zaszkodzi ani Tobie ani maleństwu – wręcz przeciwnie. Dostarczysz swojemu dziecku nie tylko niezbędnych kalorii ale i nowych smaków! Jeżeli jednak nie przepadasz za mięsem, na ruszcie możesz położyć rybę. To idealne danie na przyjęcie podczas którego królować będzie grill. Dla mamy karmiącej zwłaszcza! Ryby nie wymagają bowiem zbyt długiego opiekania. Wystarczy ok. 7-10 minut, by były gotowe. Jeśli wybierasz ryby morskie (dorsz, łosoś norweski, halibut, morszczuk), mogą być nawet tłuste - ten tłuszcz ma zielone światło! Zawiera bowiem bardzo zdrowe i potrzebne w tym okresie kwasy omega-3. >>> Zobacz też: TOP 10 prezentów na Dzień Mamy Przyprawiamy Karmiąca mama powinna unikać mocno przyprawionych potraw. Zrezygnujcie więc z dań pikantnych, słonych, zawierających ocet. Substancje te bowiem przechodzą do mleka i powodują zmianę jego smaku. Nie ma jednak przeciwwskazań, by stosować zioła - bazylię, oregano, rozmaryn, ziele angielskie, majeranek, koper, oraz w niewielkich ilościach czosnek oraz cebulę. Warto na ich rzecz zrezygnować z gotowych mieszanek zawierających sporo szkodliwych substancji. Grill dla mamy karmiącej, to wiec wbrew ozorom szeroka gama smaków. Samodzielne mieszanie ziół i szukanie tej odpowiedniej proporcji przypraw dla siebie to równie przyjemna część grillowania, co samo jedzenie! Oprócz przyprawiania ziołami można dodatkowo mięso obłożyć plasterkami czosnku i cebuli a do tego oprószyć oregano, szałwią czy kolendrą. Niektóre zioła pomagają w trawieniu – do potraw warto więc dodać kminku i majeranku, które zapobiegają niestrawności oraz działają oczyszczająco. Kupny ketchup zastąp przecierem pomidorowym, najlepiej domowej roboty. Nie zapominajmy również o oliwie z oliwek. Warzywa i owoce na ruszt – już! Pokrojone w kostkę czy plasterki – wedle uznania. Zarówno owoce jak i warzywa urozmaicą i wzbogacą Twoją dietę i nie zaszkodzą maluszkowi. To idealne danie na grilla dla mamy karmiącej. Możesz je upiec w folii lub bezpośrednio na ruszcie. W obu wydaniach będą równie smaczne i doskonale uzupełnią mięsne potrawy i wzbogacą piknikowy jadłospis. Jeżeli nie masz ochoty grillować wszystkiego oddzielnie, pamiętaj, że możesz połączyć składniki i zgrillować je w formie szaszłyka. Owoce będziesz mogła zdjąć z grilla dość szybko, jednak na pieczonego ziemniaka czy kolbę kukurydzy trzeba będzie poczekać odrobinę dłużej. Miejsce na sałatkę Na biesiadnym stole nie może zabraknąć sałatek i surówek przyrządzonych ze świeżych warzyw - są bardzo zdrowe i lekkostrawne. Wybór jest szeroki i właściwie nie ma ograniczeń jeśli chodzi o składniki. Należy uważać na orzechy i nasiona – w dużej ilości mogą być odrobinę ciężkostrawne dla malucha. Droga mamo – pamiętaj o jeszcze jednym dobroczynnym działaniu sałatek. Dzięki temu, że są lekkostrawne wrócimy z przyjęcia nie tylko z dobrym humorem i bez uczucia nadmiernej sytości, ale i ze świadomością, że udało nam się obronić przed spożyciem w nadmiarze zgubnych kalorii. Co do picia? Woda, woda i jeszcze raz woda! W okresie laktacji należy pić duże ilości bogatej w wapń i magnez wody mineralnej. Można do niej dodać plasterek cytryny, by nieco zmienić jej smak. Mamom karmiącym nie zaszkodzi również zielona herbata. Pomaga ona usuwać produktów przemiany materii z organizmu oraz nawadnia komórki. Drogie mamy, pamiętajcie także o świeżo wyciskanych sokach (uwaga na cytrusy!) oraz koktajlach owocowo-warzywnych. To nie tylko bomba witaminowa ale również doskonałe źródło energii. Odrobina słodkości… …jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Nie należy jedna przesadzać. Czekolada jest silnym alergenem, więc mamy karmiące powinny się od niej trzymać z daleka. W ciepłe dni można sobie pozwolić na lody. Jeśli jednak Twoje dziecko źle reaguje na produkty mleczne - unikaj klasycznych lodów, bazujących na mleku czy śmietanie. Zamiast tego można spróbować lodów wodnych. Podczas spotkania przy grillu zapewne nie zabraknie ciast i wypieków domowej roboty, na które z pewnością możesz sobie pozwolić. Domowej roboty szarlotka czy ciasto marchewkowe niech będą wisienką na torcie majówkowego biwakowania. Jeśli chcielibyście się z Nami podzielić przepisem na danie z grilla, lub poszukać inspiracji na majówkowe kulinarne szaleństwo zapraszamy do działu PRZEPISY >>>
czy karmiąc piersią można jeść ketchup